Wypadanie włosów na cyklu sterydowym to prawdziwa zmora - jeden z efektów, które bardzo ciężko odwrócić, a które niektórym bardzo przeszkadzają i wpływają na postrzeganie własnego wyglądu. Kwestia profilaktyki nie jest prosta, ponieważ tendencja do łysienia jest w dużej mierze zapisana w genach. Jeśli masz wrodzoną podatność, to... może być to kwestia wyboru, sterydy albo włosy na głowie.

Szczególnie silnie androgenne środki, jak pochodne DHT (winstrol, masteron, epistane itp), mogą wpływać na nasilone wypadanie włosów, więc jeśli się tego obawiasz, lepiej ich unikać. Są jednak pewne sposoby na minimalizowanie wypadania włosów spowodowanego nadmiarem androgenów. Nie ma ich wiele, a wręcz śmiesznie mało, ale jakieś jednak są 😉 W tym wpisie pod lupę bierzemy dość intrygujący sposób, jakim jest szampon z... kofeiną!

Kofeina stosowana miejscowo zapobiega wypadaniu włosów

W lecznictwie są tylko dwa środki, które są oficjalnie dopuszczone jako leki na androgenowe wypadanie włosów:

  • Minoxidil - lek w formie szamponu ze stężeniem 2 lub 5% substancji czynnej, przeznaczony dla kobiet i mężczyzn. Nie wpływa na działanie androgenów, ale stymuluje mieszki włosowe do wzrostu. Po 2 miesiącach pojawia się efekt hamujący wypadanie włosów, a po 4-6 miesiącach możliwe jest nasilone odrastanie.
  • Finasteryd - zalecany tylko dla mężczyzn. Jest inhibitorem 5-alfa-reduktazy, a więc hamuje konwersję testosteronu do dihydrotestosteronu (DHT) ograniczając ogólną stymulację receptorów androgenowych w mieszkach włosowych.

Sami widzicie, że wybór jest ograniczony. Dlatego stale trwają poszukiwania nowych opcji terapeutycznych, które umilą życie masom ludzi zmagającym się z łysieniem androgenowym, a nie dotyczy to wyłącznie sterydziarzy! Z tego typu łysieniem mają problem też szczególnie kobiety z zespołem policystycznych jajników (PCOS) oraz osoby starsze. Dla przykładu, wśród mężczyzn rasy kaukaskiej po 70 roku życia aż 80% zmaga się z łysieniem androgenowym.

Przeprowadzono badanie sprawdzające skuteczność płynu z kofeiną (0,2%, Alpecin, Caffeine Liquid) aplikowanego na skórę głowy, a efekty porównywano do tych uzyskiwanych z lekiem referencyjnym - Minoxidilem (5%). Badanie przeprowadzano na mężczyznach ze stwierdzonym łysieniem androgenowym (Male Androgenetic Alopecia). Cała próba trwała 6 miesięcy, a efekty oceniano na podstawie procentowej zmiany ilości włosów anagenowych (tych w początkowej fazie wzrostu), sprawdzanej trichogramem czołowym i potylicznym. Dla obu preparatów zaleceniem było stosowanie po dwa razy dziennie, rano i wieczorem, w ilości 2 ml dla płynu z kofeiną i 1 ml dla Minoxidilu.

Rezultaty po 6 miesiącach kuracji były następujące:

  • 11.68% poprawy w grupie z Minoxidilem
  • 10.59% poprawy w grupie z kofeiną

Prawda, że wygląda to obiecująco? Zwykła kofeina dała niemalże taką samą skuteczność, jak lek na receptę! W poważnych przypadkach oczywiście warto skonsultować z lekarzem włączenie preparatu farmakologicznego, jednak jeśli celem jest profilaktyka podczas cyklu sterydowego, to szampon lub płyn z kofeiną wydaje się być świetną alternatywą.

Jak kofeina działa na włosy?

Zainteresowanie kofeiną w tym aspekcie wzięło się z faktu, że kofeina jest inhibitorem fosfodiesteraz i podnosi poziom cAMP w komórkach, co dotyczy też komórek mieszków włosowych. Dzięki podnoszeniu cAMP, stymuluje metabolizm komórkowy i rozrost komórek. W ten sposób częściowo odwraca efekty, jakie testosteron i dihydrotestosteron wywołują w mieszkach. W badaniach eksperymentalnych na komórkach skóry, ekspozycja na kofeinę powodowała odwrócenie hamującego wpływu testosteronu na proliferację keratynocytów. W innym badaniu in vitro stwierdzono, że kofeina zwiększa wydłużenie trzonu włosów, wydłuża czas trwania anagenu i stymuluje proliferację keratynocytów macierzy włosów. Co ciekawe, na te efekty nieco bardziej podatne były komórki kobiet niż mężczyzn, ale nadal efekty na komórkach męskich były znaczące. Kofeina powodowała również zwiększoną ekspresję insulinopodobnego czynnika wzrostu-1 (IGF-1), promotora wzrostu włosów, zarówno w mieszkach włosowych mężczyzn, jak i kobiet.

Szampony z kofeiną

Co prawda w badaniu używany był po prostu płyn nakładany na skórę głowy, jednak bardziej funkcjonalną opcją wydaje się być szampon lub odżywka do włosów z dodatkiem kofeiny. Szampony z kofeiną są dostępne komercyjnie, ostatnio widziałem takowy nawet w Tesco, jednak cena była kilkukrotnie wyższa niż zwykłego szamponu, a zawartość kofeiny wcale niewygórowana. Jeśli mnie pamięć nie myli, to był to Alpecin – jest to najpopularniejsza marka produktów tego typu, a roztwór kofeiny właśnie tej marki był użyty w opisywanym wyżej badaniu.
Alpecin - szampon z kofeiną
Produkty z kofeiną marki Alpecin

Ze względu na wysoką cenę, moją sugestią jest zakup nawet minimalnej ilości kofeiny w proszku oraz jakiegoś zwykłego szamponu (lub odżywki jeśli wolisz), a następnie samodzielne dodanie proszku do butelki i wymieszanie. Jest to znacznie bardziej ekonomiczna opcja, a biorąc pod uwagę że kuracja taka musi być długoterminowa, w skali roku możesz dzięki temu sporo $$ zostawić w kieszeni 😉

Referencje:

Rachita Dhurat et al. "An Open-Label Randomized Multicenter Study Assessing the Noninferiority of a Caffeine-Based Topical Liquid 0.2% versus Minoxidil 5% Solution in Male Androgenetic Alopecia" Skin Pharmacol Physiol. 2018 Jan; 30(6): 298–305.

Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published.Required fields are marked *