Hormony tarczycy są szalenie skuteczne w przyspieszaniu redukcji tłuszczu, jednak ich stosowanie nie jest wolne od konsekwencji. Ich nadmiar jest szczególnie niebezpieczny dla zdrowia serca, ponieważ powoduje przyspieszenie jego akcji. Innymi skutkami nadmiaru hormonów tarczycy (a szczególnie aktywnego T3) są nadpobudliwość i problemy ze snem, wypadanie włosów, wzrost ciśnienia krwi, drżenie rąk oraz uczucie niepokoju.

Szczególnie w sportach sylwetkowych, ale też w innych sportach w których potrzebna jest szczupła sylwetka, popularne jest stosowanie leków z trójjodotyroniną, by przyspieszyć metabolizm i szybciej spalać tłuszcz. Ze względu na fakt, że stosowanie T3 bez wskazań medycznych jest niebezpieczną praktyką, stale poszukiwane są bezpieczniejsze sposoby na skorzystanie z intensywniejszej pracy hormonów tarczycy, ale bez tak poważnych skutków ubocznych.

Dijodotyronina mniej znanym hormonem tarczycy

Spośród hormonów tarczycy najlepiej znamy T4 i T3, ponieważ one występują w lekach i są stosowane w celach terapeutycznych. Tarczyca produkuje jednak jeszcze inne tyroniny, z mniejszą ilością cząsteczek jodu, jak tytułowa Dijodotyronina (T2). Bardziej zaawansowani wyjadacze mogli zauważyć na etykietach niektórych hardkorowych spalaczy tłuszczu składniki takie jak 3,3-dijodo-l-tyronina lub 3,5-dijodo-l-tyronina. Występują one osobno lub w parze. Właśnie o nich będziemy mówić w tym artykule.

Różnica pomiędzy formami 3,3-T2 i 3,5-T2

Obie formy występują w spalaczach, jednak ich działanie nie jest tożsame, a różnice są bardzo ważne, ponieważ obejmują skuteczność w przyspieszaniu metabolizmu oraz bezpieczeństwo stosowania. Poniżej krótka charakterystyka obu związków:

3,3-T2 (3,3-dijodotyronina)

Analizując stężenia tej dijodotyroniny, naukowcy zauważyli, że bardzo lubi się z trójjodotyroniną (T3), ponieważ często wzrastają w tych samych momentach, poziom obu spada wraz z wiekiem i w określonych przypadłościach zdrowotnych, ale również podczas długotrwałych restrykcji kalorycznych. Powodem tego jest m.in. fakt, że 3,3-T2 jest syntetyzowane z T3, ale też z jej odwrotnej, nieaktywnej formy - rT3 (reverse T3). 3,3-T2 wzrasta też gdy przyjmowane są leki z lewotyroksyną (T4), popularnie stosowane w różnych postaciach niedoczynności tarczycy. Patrząc na te informacje można by pomyśleć, że suplementacja tej substancji podczas odchudzania mogłaby być bardzo korzystna i mogłaby stanowić alternatywę dla leków z T3. Nadzieje jednak pryskają jak bańka mydlana, gdy zaczniemy przeglądać wyniki badań na modelu zwierzęcym. Otóż 3,3-T2 niestety nie powiela działań, za które cenimy T3, czyli nie wpływa na zwiększenie szybkości utraty tkanki tłuszczowej. Mało tego, powodowało wzrost poziomu glukozy we krwi, podnosiło apetyt, a nawet wpływało na większe otłuszczenie wątroby.

3,5-T2 (3,5-dijodotyronina)

Poziom tego hormonu także spada podczas deficytu kalorycznego. Tak, pojęcie hormonu nie jest tutaj przypadkowe, ponieważ tak jak i T3, 3,5-T2 jest AKTYWNYM hormonem tarczycy, choć nieco słabszym. Ową aktywność widać w badaniach in vivo na modelu zwierzęcym - podawanie 3,5-T2 u myszy powodowało spadek poziomu glukozy we krwi, co nie było związane z wpływem na poziom wrażliwości insulinowej. Co więcej, przyczyniało się też do spadku masy ciała i poziomu tkanki tłuszczowej, nawet pomimo wzrostu apetytu i spożycia kalorii! Podobnie jak T3, 3,5-T2 obniżał poziomy transportera glukozy GLUT2 w wątrobie oraz osłabiał jej uwalnianie. Podnosił też ilości mitochondrialnych białek rozprzęgających (UCPs). Takie efekty są już bardzo interesujące i przedstawiają 3,5-T2 nie tylko jako potencjalne narzędzie terapeutyczne w zaburzeniach metabolicznych, ale i jako środek dopingujący dla sportowców.

Części wspólne

Obie substancje są częściowymi agonistami receptora hormonów tarczycy (TR), choć wywołują różne efekty metaboliczne. Co ciekawe, pomimo gorszego działania wersji 3,3, to ma ona jednak nieco większą zdolność do aktywacji receptora. Obie wpływają również na działanie pętli sprzężenia zwrotnego, hamując produkcję TSH w przysadce, podobnie do T3, jednak z około 3x-4x mniejszą skutecznością.

Podsumowanie

Widzimy, że stosowanie 3,3-T2 nie ma żadnego sensu, a wręcz może dawać efekty odwrotne od oczekiwanych. W przypadku 3,5-T2 jest nieco inaczej, ponieważ ta substancja może faktycznie wspomagać starania o lepszą sylwetkę. Problemem jest to, że niestety może powielać też negatywne działania T3, w tym zahamowanie własnej produkcji hormonów przez tarczycę. Formalną przewagą 3,5-T2 nad T3 jest to, że jest można je kupić legalnie w formie suplementu, gdy T3 jest wyłącznie w aptekach na receptę. Różnicą w stosunku do T3 jest też to, że stosowane są większe ilości (setki mcg w porównaniu do dziesiątek) co ułatwia bardziej precyzyjny dobór dawki. 3,5-T2 w mniejszym stopniu hamuje przysadkę, jednak idzie to w parze z mniejszą skutecznością działania. Tak więc 3,5-T2 można potraktować za zamiennik dla T3 tylko wtedy, gdy potrzeba jedynie lekkiego nasilenia działania hormonów tarczycy, licząc się z nieco słabszymi efektami.

Źródła:

S. da Silva Teixeira et al. "3,5‐diiodothyronine (3,5‐T2) reduces blood glucose independently of insulin sensitization in obes mice" Acta Physiologica Volume 220, Issue 2, June 2017, Pages 238-250

Ball SG et al. "3,5-Diiodo-L-thyronine (T2) has selective thyromimetic effects in vivo and in vitro." J Mol Endocrinol. 1997 Oct;19(2):137-47.

Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published.Required fields are marked *